Pies – przyjaciel dziecka

Pies – przyjaciel dziecka

Nie każdy piesek ma wrodzoną miłość do dzieci. Może być to problem, jeśli mam już psa, a nasza rodzina niebawem się powiększy lub dziecko jest już na świecie, a my rozważamy przygarnięcie czworonoga. Na szczęście są rasy, które szczególnie dobrze radzą sobie z dziećmi, tolerują ich wybryki i z anielską cierpliwością znoszą ciągnięcie za ogon i uszy oraz bolesne wyrywanie sierści. Jedną z nich jest mało popularny landseer – przyjacielski i spokojny. Raczej nie bywa groźny, mimo że osiąga nawet imponujące osiemdziesiąt centymetrów wysokości. Rozwiń „Pies – przyjaciel dziecka”

Pies dla towarzystwa

Pies dla towarzystwa

Malutkie i poręczne czworonogi często nazywane są psami do towarzystwa, gdyż to właśnie jest ich główną funkcją. To psy o drobnej budowie ciała, których życiowym celem zdaje się istnieć ku uciesze człowieka. Nie jest to ostatecznie taki najgorszy los, o ile właściciel naprawdę dba o swojego pupila i otacza go niezbędną troską. Rasy te są tworzone celowo, aby spełniały swoją rolę wiernego, wesołego towarzysza. Rozwiń „Pies dla towarzystwa”

Pies pasterski – pracuś

Pies pasterski – pracuś

Niektóre rasy psów mają specjalne predyspozycje do wykonywania pewnych zadań. Jednym z przykładów mogą być psy pasterskie, które pomagają człowiekowi ochraniać stada przed drapieżnikami i złodziejami. To duże i samodzielne zwierzęta, które dziś przede wszystkim odstraszają wilki. Do tej kategorii należą między innymi owczarek podhalański czy collie (popularny „lessie”). Psy zaganiające należą już dziś do historii – niegdyś zaganiały one stada na targi bydła. Rozwiń „Pies pasterski – pracuś”

Z psem do doktora

Z psem do doktora

Wraz z wiekiem zdrowie naszych zwierząt pogarsza się – zupełnie jak u ludzi. Mimo troskliwej opieki, może się zdarzyć, że nasz pupil będzie zmuszony odwiedzić weterynarza. Psy, tak samo jak każde inne zwierzęta, źle znoszą takie wizyty. Zwykle nie wiąże się z nimi nic przyjemnego. Najprostszym z objawów jest biegunka. Jeśli utrzymuje się przez kilka dni, należy bezzwłocznie udać się z czworonogiem do lekarza. On będzie wiedział najlepiej, jakie kroki przedsięwziąć. Nie próbujmy leczyć psa sami. Rozwiń „Z psem do doktora”